Facebook

Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny

Wszystko zawiera się w słowach: pochłonęła mnie miłość do Boga i do bliźniego. Jak można zobaczyć Boga, którego zasmuca się złem, a samemu nie jest się podobnie zasmuconym? Nie czuję niczego innego poza pragnieniem czynienia tego, czego chce Bóg. W Nim odnajduję siły – w moim wnętrzu zawsze, na zewnątrz niekiedy przeżywam trudności. Jezus wybiera sobie dusze – wśród nich, mimo mych słabości, wybrał także moją – by wspomogły Go w wielkim dziele zbawienia ludzkości. Im bardziej dusze te cierpią, nie otrzymując żadnej pociechy, tym lżejsze stają się cierpienia dobrego Jezusa. Dlatego chcę cierpieć bez pociechy, w takim cierpieniu jest cała moja radość”. Te słowa św. o. Pio były dziś dla nas szczególnym natchnieniem do modlitwy za spowiedników i spowiadających się oraz o nawrócenie grzeszników, za osoby cierpiące, chore, za wszystkich przebywających w szapitach, hospicjach, domach opieki, a także za osoby bezdomne. Zapach świętości św. o. Pio, czyli charakterystyczny dla niego zapach fiołków, był wyczuwalny przez ludzi, którzy znajdowali się w jego pobliżu…i za nim tęskniłyśmy dzisiaj.

sMG