Facebook

W przeddzień Święta Życia Konsekrowanego

Czas leci jak tkackie czółenko, i przemija… (Hi 7,6) i Hiob dodał, że przemija bez nadziei. Chociaż i nasz czas szybko przemija, bo już po okresie Bożego Narodzenia weszliśmy w czas zwykły, to jednak Chrystus, który przyszedł na świat, rozświetlił nasz czas nadzieją. Nasze przemijanie jest pełne światła. U progu nowego miesiąca – lutego zapala nam światło nadziei Maryja – Matka Boża Gromniczna.

            Tym świętem kończy się czas radosnego kolędowania, a jest to również nasze szczególne święto – Dzień Życia Konsekrowanego. Zanim jednak umilkły kolędy, przez trzy dni, a właściwie wieczory w przemyskim kościele Ojców Karmelitów z inicjatywy ojca przeora Krzysztofa Górskiego odbywały się wspólne kolędowania. Po młodzieżowym zespole z Oratorium prowadzonym przez Siostry Michalitki, na dzień 1 lutego wyznaczone zostały do prowadzenia śpiewu przez Siostry Michalitki i Służebniczki. Zebrała więc Siostra Przełożona Służebniczek, Dorota śpiewaczą i grającą scholę złożoną z mieszkanek domu prowincjalnego i naszych najmłodszych sióstr  – postulantek i nowicjuszek z Prałkowiec, aby przewodniczyły w śpiewie podczas Mszy świętej wieczornej, której w kościele Ojców Karmelitów przewodniczył ks. Józef Trela – Wikariusz Biskupi ds.  Zakonnych.

            W czasie Eucharystii Pan Jezus nakarmił nas Swoim Ciałem i krzepił przez słowo kaznodziei. W homilii ks. Józef ukazał moc Jezusa wypędzającego złe duchy z opętanego, którego przywrócił go do życia. Ofiara dwóch tysięcy świń, jaka kosztowała mieszkańców Gerazy była powodem, że wyprosili Jezusa ze swoich granic. Dzisiejszy świat chciałby również żyć bez wymagań, bez przykazań Bożych, bez ofiary, jakby Boga nie było. I dla tego świata Pan Bóg chce nas postawić jak światło przez autentyczne, szczere dawanie świadectwa i wierność złożonym Bogu przyrzeczeniom.

            Po Mszy świętej – w odpowiedzi na to zadanie adorując Pana Jezusa oddałyśmy Mu hołd śpiewem kolęd, przeplatanym słowem modlitwy uwielbienia, dziękczynienia i zawierzenia Panu całego naszego życia.

            Ojciec przeor okazał się gospodarzem troszczącym się nie tylko o ducha, ale zaprosił też wszystkich na wspólną agapę do pięknego klasztornego refektarza. Potężne mury i cały nastrój tego szczególnego miejsca, a także serdeczność Ojców pozwoliły nam przeżyć chwilę w miłej braterskiej i siostrzanej atmosferze, która przypominała Wieczernik, gdzie Jezus zostawił nam największe przykazanie: „Abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem… Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami”. (por. J 13, 34).