Facebook

Trzy dni, jedna tajemnica

Wielki Post służył przygotowaniu naszych serc do przeżycia trzech świętych dni męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Zrozumienie tej liturgii zachęca do uczestnictwa we wszystkich wydarzeniach, które ją tworzą.

W świadomości większości z nas w skład Triduum wchodzi czwartek, piątek i sobota. Niektórzy dodają jeszcze niedzielę, ale wtedy wkrada się nam czwarty dzień i mamy problem, gdyż nazwa mówi o trzech dniach. Jak rozwiązać tę trudność? Z pomocą przychodzi nam Biblia i ojcowie Kościoła. Św. Augustyn pisał, że celebrujemy Święte Triduum Chrystusa Ukrzyżowanego, Pogrzebanego i Zmartwychwstałego, jasno wskazując, że na Triduum składają się Wielki Piątek, Sobota i Niedziela Zmartwychwstania. Wielki Czwartek
nie jest dniem Triduum! Dlaczego zatem rozpoczynamy Triduum w czwartek wieczorem? Ponieważ musimy zastosować hebrajski sposób liczenia czasu, gdzie dzień rozpoczyna
się po zachodzie słońca, a nie o poranku. Żydzi liczą w ten sposób, ponieważ przy stworzeniu świata wpierw była ciemność, a dopiero później Bóg stworzył światłość. Zatem gdy
Triduum rozpoczniemy zachodem słońca w czwartek, to trzy dni upłyną w niedzielę wieczór, dlatego Triduum zamykamy nieszporami zmartwychwstania.
 
Trzydniowa liturgia
Należy niejako zapomnieć o trzech dniach i ich rozdzielaniu. Zamysł liturgii tych dni jest taki, aby je z sobą połączyć, aby celebrować jedną tajemnicę w jednej celebracji. Chrześcijanie uczestniczą w jednym święcie Chrystusa Ukrzyżowanego, Pogrzebanego i Zmartwychwstałego. Sprawujemy zatem jedną, rozciągającą się na trzy dni liturgię.
 
Ale to, co jest absolutnie fundamentalne, to pamięć o tym, że kiedy celebrujemy te tajemnice, to w nich uczestniczymy. Liturgia wymaga od nas wiary, że to, co będzie celebrowane, stanie się moim udziałem. Że tajemnica śmierci i zmartwychwstania Jezusa, którą będziemy w liturgii obchodzić, jest tak naprawdę tajemnicą zmartwychwstania Jezusa we mnie i w moim życiu. W tych dniach świętujemy tajemnicę naszego zbawienia, którą jest osoba Jezusa Chrystusa. To On jest naszą Paschą, jak mówi św. Paweł. Skoncentrujmy się zatem nie na nas samych, nie na tym, co my robimy, ale na tym, co chce uczynić w naszym życiu Bóg. Wierzymy w Boga, który działa, stwarza, wyzwala, uzdrawia i zbawia. Tak naprawdę chodzi tylko o to, aby w te trzy święte dni Chrystus umarł i zmartwychwstał w twoim życiu, aby cię stworzył na nowo i przemienił, aby w tobie zamieszkał i wprowadził do Raju, aby cię wyzwolił z twojego grzechu i uzdrowił twoje zranienia. To nie jest pamiątka taka, która tylko może poruszyć emocje, wzruszyć, rozradować i skłonić do namysłu, ale nie może uobecnić tego, co wspominamy.
CELEBRUJMY PASCHĘ JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓRY DZIAŁA, KTÓRY W PORANEK WIELKANOCNY CHCE SPOTKAĆ  SIĘ Z KAŻDYM Z NAS.
W TYM ROKU, NAZNACZONYM PANDEMIĄ, RÓŻNYMI KRYZYSAMI – SPOŁECZNYMI I OSOBISTYMI, BÓG CHCE DOKONAĆ PASCHY W SERCU
I ŻYCIU KAŻDEGO Z NAS. 
NIECH CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTANIE W NAS NA NOWO
 

Zapraszając do duchowej łączności podczas Triduum Sacrum zapewniamy jednocześnie o naszej łączności z Wami i modlitwach w Waszych intencjach. Niech świętowanie Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa będzie dla nas wszystkich źródłem błogosławieństwa i pomoże w osiągnięciu zbawienia.