Facebook

Wyszatyce

Dom św. Józefa

37-722 Wyszatyce 213

Stryj Państwa Kraińskich właścicieli posiadłości dworskiej w Wyszatycach, który umarł we Wiedniu, pozostawił fundusz na utrzymanie ochronki. Kraińscy sprowadzili do Wyszatyc siostry, którym ofiarowali, „dom mieszkalny z ogródkiem i pole należące do tego domu, drzewa dębowego…, na utrzymanie trzech sióstr” oraz pensję wypłacaną kwartalnie. Siostry zobowiązały się, „utrzymywać ochronkę, uczyć szycia dziewcząt wiejskich i pielęgnować chorych”. Służebniczki przyjechały do Wyszatyc 19 maja 1881 r. i podjęły się wyznaczonych obowiązków. Gromadziły dzieci przedszkolne, a dla starszych prowadziły lekcje z nauką pisania i czytania – była to szkoła prywatna, aż do otwarcia szkoły ludowej w 1910 r. Wieczorami organizowały wieczornice prowadząc nabożeństwa. Gromadziły dziewczęta ucząc je sprzątania, gotowania, higieny i szycia. Troszczyły się o chorych bez względu na pochodzenie. Ubierały ołtarze, dbały o porządek w kościele i prały bieliznę liturgiczną. W 1895 r. we wsi wybuchł pożar, który poczynił dość duże spustoszenie w zabudowie, spłonął nawet dwór. Dzięki interwencji austriackiego dowódcy Otto Stoupa i jego oddziału, którzy stacjonowali w okolicy ocalał kościół, cerkiew i ochronka. W związku z zaistniałą sytuacją siostry zamierzały wyjechać, ale na prośbę Kraińskich pozostały do opieki nad kościołem i chorymi. Kontynuowały podjęte pierwotnie obowiązki do wybuchu wojny w 1914 r., wtedy to z racji bezpośredniego sąsiedztwa Twierdzy Przemyśl, mieszkańców Wyszatyc ewakuowano na tereny Czech do miejscowości Choceń. W czasie działań wojennych prawie cała wieś została spalona, również dom sióstr uległ zniszczeniu i po zakończeniu wojny nie miały, do czego powrócić. Dopiero w latach 1933–1936 ówczesny proboszcz Stanisław Pryć czynił starania by odbudować ochronkę i sprowadzić na nowo służebniczki do Wyszatyc w szczególny sposób chodziło mu o pracę organistki. W 1934 r. sporządzony został akt notarialny, w którym dziedziczka p. Fedrkiewiczowa oddała parafii rzymsko katolickiej w Wyszatycach parcelę wraz z budynkami ochronki. Ksiądz proboszcz zaczął zbierać fundusze na ten cel i rozpoczął budowę, którą ukończono w 1936 r. Do objęcia nowej ochronki przyjechały trzy siostry 22 października 1936 r. Oprócz organistostwa zajęły się bielizną kościelna i wystrojem ołtarzy. Podjęły się również opieki nad dziećmi przedszkolnymi uruchamiając ochronkę. Ksiądz proboszcz w kronice parafialnej wyraził swoją radość z przybycia służebniczek: „w kościele zaznaczyła się obecność sióstr nie tylko przez grę na fisharmonii, ale i przez piękne ozdabianie ołtarzy, przez schludne utrzymanie bielizny i szat liturgicznych, zaś postępowanie dzieci zmieniło się na korzyść gruntownie. Potrzebna była w Wyszatycach ochronka i to gwałtownie”. Od początku zaangażowały się w prowadzenie Krucjaty Eucharystycznej oraz KSMŻ, sala ochronkowa służyła również jako świetlica dla harcerek, nad którymi siostra sprawowała opiekę. Po przejęciu przez Wydział Oświaty przedszkola w 1962 r. siostry podjęły się katechizacji dzieci w punkcie katechetycznym. W 1976 r. przedszkole państwowe opuściło pomieszczenia ochronkowe. W 1990 r. siostra rozpoczęła katechizację w Szkole Podstawowej. W 1994 r. na nowo siostry rozpoczęły pracę wśród dzieci w Przedszkolu Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP pw. św. Józefa. Budynek ochronki z czasem wymagał bardziej gruntownych remontów lub budowy nowego budynku. Do nowego budynku siostry wprowadziły się w 2008 r.

Siostry prowadzą Przedszkole Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP pw. św. Józefa. Katechizują w miejscowej szkole. Obejmują posługę zakrystianki, organistki oraz dbają o wystrój kościoła i czystość bielizny liturgicznej w świątyni parafialnej. Prowadzą grupy przyparafialne skupiające młodzież i dzieci: RAM, DSM oraz scholę.


Aktualności

Brak wpisów.