Facebook

Jarosław – ul. Grunwaldzka

Dom św. Józefa

ul. Grunwaldzka 20
37-500 Jarosław

Zmarły burmistrz Jarosławia lekarz dr Adolf Dietzuis, zapisał w testamencie swój dom polecając Magistratowi miasta uruchomienie fundacji imienia jego i żony. Urząd zwrócił się do ks. Mieczysława Lisińskiego, z propozycją przejęcia domu dla potrzeb istniejącego już Domu Sierot przy ul. Weissa (obecnie ul. Lisińskiego). W ten sposób ks. Lisiński wszedł w posiadanie znacznej realności, położonej przy ul. Grunwaldzkiej 20, obejmującej duży budynek mieszkalny z ogrodem i zabudowaniami gospodarczymi. Wprawdzie ofiarowana realność obciążona była znacznym zadłużeniem hipotecznym, ale gwarantowała rozwój i znaczne polepszenie warunków mieszkaniowych sierot. Dług hipoteczny ciążący na domu Dietzuisa, w krótkim czasie został spłacony dużym nakładem funduszy własnych ks. Lisińskiego.W marcu 1921 r. chłopcy wraz siostrami po przeprowadzce z sierocińca przy ul. Weissa zamieszkali w nowym domu przy ul. Grunwaldzkiej. Wychowankowie mieli zapewnione utrzymanie, możliwość kształcenia się oraz religijne wychowanie. W miesiącach wakacyjnych wyjeżdżali na zorganizowane kolonie, przy szczuplejszych funduszach do domów zgromadzenia. Po wybuchu II wojny światowej siostry wraz z ks. Lisińskim, we współpracy z miastem zorganizowały kuchnię, dla potrzebujących były takie dni, że wydawały do 2000 posiłków. W tych trudnych latach starsi wychowankowie pracowali, część z nich wywieziona została na przymusowe roboty do Niemiec. Dom cały czas był otwarty na przyjęcie dzieci, których rodzice zginęli lub zostali uwięzieni. W lutym 1944 r. cofający się Niemcy zaczęli palić i niszczyć miasto, min. podpalili sąsiednie gimnazjum, w którym wcześniej stacjonowało ich wojsko. Powstał ogromny pożar, gdyż wybuchła pozostawiona w gmachu amunicja. Nie dawało to szans na ocalenie domu dla chłopców oraz wypełnionych słomą i sianem budynków gospodarczych. Siostry pomimo trwającej godziny policyjnej wyprowadziły 40 chłopców z piwnicznej kryjówki do ogrodu pobliskiego kasyna. Do ratowania domu pozostały 4 siostry i 3 chłopców. Polewali oni dach wodą nagromadzoną poprzedniego dnia podczas ulewnego deszczu i gorąco modlili się do Boga o ratunek dla nich i dobytku. Skutek był taki, że płomienie jakby odwróciły się od Domu Sierot i ogień zlikwidowano. Dwa dni później wkroczyły wojska radzieckie. Dzieci bezpiecznie wyszły z kryjówek. Po wojnie dom przestał być przytułkiem dla ofiar wojny, nabierał charakteru zakładu wychowawczego. W 1954 r. zakład chłopców został przekształcony w Zakład Specjalny dla dzieci z upośledzeniem umysłowym, które uczęszczały do szkoły specjalnej stopnia podstawowego. Przybyło 41 nowych wychowanków, którym siostry nadal służyły z matczyną troską i oddaniem. Po załatwieniu wszystkich formalności w 1994 r. dom stał się własnością zgromadzenia (do tej pory właścicielem był „Caritas”). Na prośbę OO. Dominikanów siostry od 2 lutego 2000 r. objęły pracę katechetki w Zespole Szkół Specjalnych. W ostatnich latach została wybudowana i oddana do użytku wychowankom sala gimnastyczna. W 2017 r. wskutek reorganizacji placówek wychowawczych prowadzonych przez zgromadzenie, do ośrodka przy ul. Grunwaldzkie dołączyły dziewczęta z Ośrodka Wychowawczego nr 2, od tego czasu ośrodek stał się placówką koedukacyjną.

Siostry prowadzą Specjalny Ośrodek Wychowawczy nr 1 Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP NP, sprawując opiekę nad wychowankami w ciągu roku szkolnego. Opiekują się kościołem pw. Św. Ducha, dbając o wystrój oraz czystość bielizny. Katechizują w I Liceum Ogólnokształcącym w Jarosławiu. Przez szereg lat dzielą się żywnością z biednymi.


Aktualności

Pielgrzymka do Jodłówki

7 września, już po raz 24 wyruszyła do Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce, piesza pielgrzymka jarosławskich parafii. Z grupą św. Jana Pawła II pielgrzymowała młodzież z Regionalnej Placówki Opiekuńczo – Wychowawczej wraz z siostrami i Panią wychowawczynią, z Parafią…